OBSZERNE FRAGMENTY WYWIADU EMITOWANEGO W RMF FM cz. II
- Jest na płycie utwór Brompton Oratory wygląda na to, że twoje duchowe zainteresowania przeplatają się tam z bardziej osobistą stroną ludzkiej natury.
- Na tej płycie jest dużo takich utworów. Są Into My Arms, Lime Tree Arbour i one traktują o tym cyklu, o którym mówiłem gdzie w końcu jest to płyta o ludzkości i naszej potrzebie bliskości bowiem w obliczu świata wszystko co mamy to zbliżanie się do siebie nawzajem.
- Ostatnio zacząłeś się interesować Nowym Testamentem. Czy możesz opowiedzieć nam jaki to miało wpływ na ten album?
- Uznanie tego za zainteresowanie Nowym Testamentem jest całkiem bezpiecznym sposobem podejścia do problemu. Naprawdę jest to zainteresowanie się moją własną religijnością, co często przeraża ludzi, wielu ludzi. W istocie nie chodzi o moją duchowość lecz o moją religijność, a to są dwie osobne sprawy. Uważam, że to co robię na tej płycie i to co robiłem przez ostatnie trzy lata, układa się w pewien cykl. Niekoniecznie bardzo konstruktywny, ale jest to poddawanie się mojej własnej destrukcyjnej naturze skąd wyszło wiele bardzo dobrych utworów i bycia zbawionym przez religię, i o tym również jest ta płyta.
- Na podstawie płyty można wywnioskować, że jesteś agnostykiem, który jednocześnie odczuwa ogromną potrzebę wiary. Czy tak jest?
- Wierzę w Boga i sądzę, że moje odczucia związane z tym są religijne i że stają się coraz bardziej uporządkowane, i coraz bardziej skłaniają się w stronę pewnych wartości chrześcijańskich, a nie do tego ulotnego duchowego przełącznika, który zawsze miałem. Pisanie piosenek jest sposobem na wypowiedzenie tego. U mnie nie zawsze pochodzi to z serca, z duszy ale z mojej umiejętności wyrażania, o co w tym wszystkim chodzi i stąd pochodzi czasem potrzeba pisania takich piosenek.
- Czy możesz powiedzieć coś więcej na temat różnicy, przynajmniej w twoim przypadku pomiędzy duchowością i religijnością?
- Coraz bardziej interesuje mnie rytuał, uporządkowanie zorganizowanej religii. Nie mogę się temu całkowicie poświęcić bo nie leży to w mojej naturze. Religijność dla mnie przeciwstawiona duchowości to coś co jest dostępne dla każdego. Duchowość możesz opisać kiedy patrzysz na obraz albo słuchasz muzyki i w pewien sposób wywyższasz to. Jest to uczucie duchowe ale niekoniecznie religijne.
- Czy mógłbyś to rozwinąć, używając za przykład utworu There Is A Kingdom
- Eeee... jak to idzie?
- " Jest królestwo i on mieszka w nim"
- Słowa te zaczerpnięte są z Ewangelii św. Tomasza, gdzie Chrystus opowiada o królestwie, które jest w nas. To była moja początkowa droga do wiary w Boga. Mogę wierzyć w Boga, który istnieje w nas a nie gdzieś na zewnątrz, a poza tym jest to coś, co jest z tobą w harmonii a nie dyktuje ci co masz robić. Chyba oto chodzi.
- Utwór kończy się "On jest wszystkim"
- Bo tak się rymuje (śmieje się) po prostu rymuje nie.
[część I]...[część II]...[część III]